czasami ludzie odchodzą
Czasami się zastanawiam dlaczego tak jest, że ludzie odchodzą z Naszego życia. Nie chodzi mi tylko o tych, którzy odchodzą z tego świata, ale także o tych, z którymi tracimy kontakt.
Zastanawiam się czemu przerywa się ta delikatna nić relacji.
Naszło mnie dzisiaj na przemyślenia na ten temat. Nie wiem co je spowodowało, ale było w moim życiu kilka osób, które z niego znikły. I nie chodzi mi tu o byłych partnerów, bo ja akurat wierzę, że utrzymywanie relacji z byłym nie przyniesie niczego dobrego. Chodzi mi raczej o "utracone przyjaźnie".
Im dłużej się nad tym zastanawiam to tym więcej mam przykładów ze swojego życia gdzie jakaś naprawdę super relacja damsko-damska wygasała, a nawet i jedna damsko-męska (tak wierzę w przyjaźń kobiety i mężczyzny).
W siódmej klasie podstawówki miałam super kumpelę M., starszą o rok. Nie pamiętam nawet kiedy nasze drogi się rozeszły.Na studiach poznałam najpierw na grupie na wizażu super dziewczynę, z którą się kilka razy spotkałam a potem totalnie nawalilam (wystawiłam ją nie przychodząc na umówione spotkanie) i się rozleciało. Staram sobie przypomnieć jej imię. Pamiętam że była super osobą i bardzo dobrse nam się rozmawiało, od razu złapaliśmy kontakt, a potem.... Nawalilam.
Na koniec studiów też miałam przyjaciółkę M., cudowną osobę dla której w pewnym momencie mojego życia chyba zabrakło mi czasu. Żałuję do dzisiaj tej relacji. Podobnie jak damsko-męskiej przyjaźni z pewnym M.,z którym "trzymałam" się na studiach, nawet bawiliśmy się na swoich weselach, a potem jakoś się wszystko rozleciało. Prawdopodobnie z mojej winy. Im dłużej o tym myślę to coraz więcej osób przychodzi mi na myśl. Wspaniałych relacji, które się skończyły. Uwierzcie mi, czasem myślę o tych ludziach i za nimi tęsknię.
Dziś mam dwie przyjaciółki, obie zostały Matkami Chrzestnymi moich dzieci. I mam jeszcze siostrę, która też uważam za moją przyjaciółkę. I kocham te kobiety szczerze i staram się doceniać, że je mam. Są wspaniałymi osobami, dzięki którym moje życie jest lepsze i łatwiejsze. I mimo że nie widuje ich codziennie, to wiem że są i zawsze będą w potrzebie. Mam nadzieję, że one też to wiedzą o mnie. Nauczyłam się, że o przyjaźń trzeba dbać, a czasem nawet i walczyć, żeby nie stracić tego co tak w życiu ważne : cudownych ludzi, którzy są naokoło.
I myślę sobie, że w życiu brakowało mi często dojrzałości, aby docenić wspaniałych ludzi, którzy byli obok. Byłam gówniaraą i egoistką. Jeśli to kiedyś przeczytacie to przepraszam i dziękuję za to że byliście. W sumie to myślę, że dzięki Wam i Naszym relacjom jestem lepszą osoba i lepszą przyjaciółką. Dziękuję.
Całuski
M.
Komentarze
Prześlij komentarz